Optymizmu można się nauczyć!

Każdy z nas rodzi się z płaczem i przerażeniem na twarzy. Nikt zaś od urodzenia nie jest optymistą. Wiele mówi się o tym, że optymiści, ludzie z pozytywnym nastawieniem do życia, mają łatwiej. To prawda. Mało kto jednak wie, że bardzo szybko i prosta optymistą można się stać. Wystarczy nieco zmienić swoje nastawienie i myślenie o sobie.

Optymista to człowiek pozytywie nastawiony do siebie, swojego otoczenia, pracy i ludzi, z którymi się spotyka. Patrzy przez pryzmat tego, co dobre, co daje efekty i mało mówi o negatywach. Tacy ludzie są szczęśliwsi, potrafią cieszyć się nawet z drobnostki. W tym samym czasie rasowy pesymista zastanawia się, co jutro złego mu się przytrafi i kiedy jego plany zakończą się fiaskiem. Każdy dzień pesymisty to porażka – niestety bez szansy na zmianę.

Okazuje się jednak, że typ osobowości – optymista czy pesymista leży w nas samych, w naszym myśleniu. Chcesz zmienić nastawienie? Zacznij więc od siebie samego!

Dobre nastawienie to podstawa

Pozytywne nastawienie do siebie i swojego otoczenia potrafi wiele zmienić. Trzeba obudzić w sobie radosny obraz naszej codzienności. Nie myśleć w kategoriach zazdrości, kłamstwa, oszukiwania samego siebie. Docenienie tego, co się ma i nastawienie w kierunku pozytywnych emocji może zmienić ponury dzień w całkiem przyjemny czas.

Akceptacja drobnych niepowodzeń 

To chyba jasne, że w życiu nie wszystko zawsze układa się po naszej myśli i czasami trzeba stawić czoła problemom. Pamiętaj, nie wszystkie niepowodzenia od razu są życiową klęską. Głowa do góry – jutro będzie lepiej! Zamiast załamywać się, zaakceptuj to, na co nie masz wpływu i pomyśl o tym, co się nam udało i co nas spotkało dobrego. Radość z drobnostek, pozytywnych zdarzeń może uczynić Twoje życie szczęśliwsze.

Stawiaj sobie realne cele!

Optymiści częściej osiągają sukcesy. A to dlatego, że potrafią wyznaczyć w swoim życiu małe, realne i bliskie w realizacji cele. Każdy ma wielkie marzenia – to nic złego. Ciężko jednak żyć wyłącznie przyszłością, w dążeniu do „szklanego sufitu”. Dużo łatwiej wyznaczyć kierunek i stopniowo pokonywać kolejne drobne, ale dające motywację i radość, cele.

Bycie optymistą to w rzeczywistości siła naszej podświadomości. Warto spróbować po prostu być szczęśliwym.